Przepraszam, czy jest na pokładzie jakiś logopeda?

Oj tak, ile dałabym, by obejrzeć film, w którym logopeda ratuje pasażerów przechwyconego samolotu, ponieważ porywacze zostali oczarowani jego nieskazitelną wymową.

Jestem jednak dobrej myśli. Zauważam większą świadomość wśród rodziny, przyjaciół znajomych, którzy zaczynają odczuwać potrzebę radzenia się specjalisty z danej dziedziny. Zdaje nam się, że powinniśmy wszystko wiedzieć, gdy tak naprawdę mamy prawo nie wiedzieć, kiedy i jakie dźwięki powinno wytwarzać nasze dziecko. Ale logopeda wie:-)

Kiedy do logopedy?

Najważniejsza zasada: do logopedy należy się zwrócić kiedy rodzic jest zaniepokojony tempem rozwoju mowy swojego dziecka lub jakością jego mowy. Myślę, że rodzice zazwyczaj wykazują się nadzwyczajną czujnością i śledzą rozwój rówieśników swojego dziecka, pilnie porównując. Oczywiście znana jest zasada, która mówi, że należy wziąć pod uwagę stadialność rozwoju mowy i języka, czyli fakt, że każde dziecko dojrzewa do poszczególnego stadium rozwojowego w różnym i właściwym dla siebie czasie. Nie usypiajmy jednak swojej czujności, mówiąc że: „dziecko ma  jeszcze czas”, żeby zacząć mówić. Przyjmuje się, że sześciomiesięczne opóźnienie w stosunku do pewnej przyjętej normy, jest wciąż jeszcze za normę uznawane. Mimo to warto zawsze u logopedy upewnić się, że wszystko jest w porządku, że terapia logopedyczna jest niepotrzebna.

Co było na początku?

Na początku był krzyk i płacz:-). Dzieci przez początkowe chwile i miesiące swojego życia w taki właśnie sposób komunikują, że jest im dobrze lub źle. Pomiędzy 2 a 4 miesiącem swojego życia rozpoczynają głużyć. Dźwięki charakterystyczne to [agX], [abv], powstają przez przypadkowe zetknięcia się narządów mowy i takowe powinniśmy słyszeć aż do ok. 6 miesiąca życia. Potem możemy już mówić, że nasze dziecko gaworzy. Dlaczego w tym czasie? Zachodzą wtedy istotne zmiany w pozycji dziecka – umie już np. siedzieć, potem zaczyna pełzać, raczkować aż w końcu uzyskuje całkowicie spionizowaną pozycję. A już pozycja siedząca daje przecież spojrzenie na świat z innej perspektywy. Usłyszeć będziemy mogli wielokrotnie powtarzane sylaby jak ba-ba, be-be-be (głównie spółgłoski wargowe z samogłoskami). Dziecko ok. 12 miesiąca życia wchodzi w tzw. okres wyrazu. Wyrazy poza najpopularniejszymi mama, tata, dada, są teżnp. wyrazami dźwiękonaśladowczymi miau, beeeeee, muuu. Bardzo chętnie dzieci angażują się w tym okresie w gesty: – Pokaż jak się złościsz,- Pokaż jaka jesteś już duża, – Pokaż jak bardzo kochasz mamusię i tatusia. Od około drugiego roku życia możemy mówić o pojawiającym się okresie zdania, gdzie mowa jest dużo bardziej rozwinięta w porównaniu do poprzedniego okresu. Pojawiają się formy rozbudowane. Od około trzeciego roku życia rozpoczyna się okres swoistej mowy dziecięcej. Wtedy to mowa dziecka staje się całkowicie zrozumiała dla otoczenia. Ważne jest, że trzylatek wymawia wszystkie głoski oprócz: [s], [z], [c], [ʒ], [š], [ž], [č], [ǯ] i [r]. Pomiędzy 6 a 7 rokiem życia mowa jest ukształtowana, ponieważ dziecko wymawiać powinno wszystkie głoski, nawet te najtrudniejsze – szczególnie [r].

Kiedy jeszcze do logopedy?

  • Gdy zbyt szybko mówimy,
  • Gdy zbyt wolno mówimy,
  • Gdy się zacinamy lub jąkamy,
  • Gdy mamy problem z melodią naszej mowy oraz jej rytmem i akcentem,
  • Gdy zniekształcamy głoski języka polskiego,
  • Gdy jakiejś głoski nie wymawiamy,
  • Gdy pomijamy zbitki spółgłoskowe lub sylaby w wyrazach,
  • Gdy mowa sprawia nam kłopot, wstydzimy się mówić, unikamy sytuacji wymuszających wypowiedź,
  • Gdy nieprawidłowo oddychamy,
  • Gdy nieprawidłowo połykamy,
  • I w końcu, gdy jest w naszej mowie coś, co chcielibyśmy poprawić lub udoskonalić.

I. Michalak-Widera, K. Węsierska, Test do badań przesiewowych mowy dla dzieci w wieku przedszkolnym, Katowice 2012, s. 29-36.

J. Porayski-Pomsta, Zagadnienie periodyzacji rozwoju mowy dziecka, w: „Logopeda” 2009, nr 7, s. 7-31.

J. Porayski-Pomsta, Mowa dziecka jako przedmiot badań, „Poradnik. Językowy” 2007, z. 7 s. 3-29.

J. S. Bruner, Ontogeneza aktów mowy, w: Badania nad rozwojem języka dziecka. Wybór tekstów, pod red. G.W.Shugar i M.Smoczyńskiej, Warszawa 1980, s. 483-513.

L. Kaczmarek, Nasze dziecko uczy się mowy, Lublin 1966.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *